Papier + mulina + wata = wieniec walentynkowy !
Tak wygląda wieniec z poprzedniego posta po obklejeniu
szarym papierem pakowym z Ikei.
Papier został porwany na paski, pognieciony i porządnie
nasmarowany klejem do tektury.
To dopiero początek walentynkowego wieńca.
A teraz serca. W ruch idzie gnieciony papier: szary,
czerwony i biały – śniadaniowy. Do tego wata, sznurek i mulina.
Takie serca robi się naprawdę szybko.
Efekt końcowy – wieniec w pełnej krasie.
A tak prezentuje się efekt zgniecenia.