Taka zupka to nie grzech - zwłaszcza raz na 3 lata :)
niedziela, 29 czerwca 2014
piątek, 27 czerwca 2014
Burgery z botwinki, czyli gdzie jest mięso?
Mięsa nie ma. Jest za to botwina. Cała - zielone i buraczkowe.
Jest też kasza jaglana, nasiona słoneczniki i dyni, mnóstwo przypraw.
Żałuję, że nie ja je wymyśliłam.
Przepis zapożyczony od Jadłonomii, ale nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie zmieniła.
W mojej wersji dołożyłam jeszcze 2 łyżki uprażonego słonecznika i dodatkowy ząbek czosnku.
Z przypraw - pieprz cayenne.
Moje burgery są w wersji wegetariańskiej - dodałam jajo, bałam się, że mogą się rozpaść.
Burgery - fontanna smaków. Pyszne!
A tu cały proces powstawania.

wtorek, 24 czerwca 2014
Tarta z botwinką i kozim serem
Moje wspomnienie z dzieciństwa to zupa botwinkowa, której nie lubiłam. Blee... farfocle pływające w czerwonej wodzie, na dodatek ze śmietaną.
Postanowiłam się przekonać, bo zdrowe to i zdjęcia na blogach z botwinkowymi potrawami wyglądają naprawdę zachęcająco.
Na pierwszy ogień poszła tarta i burgery z botwinki.
Eksperyment się powiódł.
Połączenie botwiny i koziego sera smakuje genialnie.
Burgery zasłyszane u Jadłonomii z moją modyfikacją wyszły równie wspaniale (już wkrótce).
I teraz gdy idę na rynek po świeże warzywa, i widzę w śmieciach liście botwiny, to drżę,
że ktoś takie pyszności wyrzuca.
Nawet mój brat - któremu przywiozłam kawałek tarty - napisał mi w smsie po konsumpcji "Zajebista ta twoja tarta!".
Tarta z botwinką i kozim serem
Ciasto:
200 g mąki pszennej razowej
125 g margaryny
3 łyżki śmietany 18%
szczypta soli
1 jajko
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Nadzienie:
1 pęczek botwinki z niewielkimi buraczkami
2 łyżki masła klarowanego
2 ząbki czosnki zmiażdżone
2 łyżki uprażonych nasion dyni
2 łyżki uprażonych nasion słonecznika
połowa roladki koziego sera President
połowa pęczka koperku
sól morska i pieprz ziołowy do smaku
szczypta pieprzu cayenne
1 jajko
4 łyżki śmietany 18% lub jogurtu greckiego
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni, formę na tartę wykładamy papierem do pieczenia lub smarujemy masłem. Wszystkie składniki na ciasto umieszczamy w misce i szybko zagniatamy ciasto, formę wyklejamy ciastem. Można podsypać delikatnie mąką, ale nie za dużo, bo ciasto będzie twarde. Wkładamy tartę do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na 15-18 minut.
Śmietanę lub jogurt grecki, jajko, przyprawy i posiekany koperek (odłożyć trochę do posypania tarty) dokładnie mieszamy.
Botwinkę myjemy i kroimy - najlepiej w rękawiczkach - mocno farbuje. Liście szatkujemy, łodygi kroimy na ok 0,5 cm kawałki, buraczki - w kostkę. Podsmażamy na patelni na maśle klarowanym 5-6 minut. Delikatnie podlewamy 2-3 łyżkami wody. Na osobnej patelni prażymy nasiona i dodajemy do uduszonej botwinki wraz ze zmiażdżonym czosnkiem. Wykładamy wszystko na podpieczone ciasto, polewamy masą śmietanową/jogurtową i rozkładamy na wierzchu plasterki roladki koziej.
Pieczemy około 30 minut w temperaturze 180 stopni. Posypujemy koperkiem.
Smacznego!
czwartek, 12 czerwca 2014
Pieczone ziemniaki z gzikiem
Ziemniaki, pyrki, kartofle.
Z kefirem, zsiadłym mlekiem, skwarkami, szczypiorkiem...
Gotowane, smażone, pieczone.
A może z gzikiem?
Pieczone ziemniaki z gzikiem
Składniki:
1 kg ziemniaków (mytych) średniej wielkości,
250 g sera białego,
4 ząbki czosnku,
4 łyżki jogurtu greckiego,
pęczek szczypiorku i koperku,
3 łyżki oliwy z oliwek,
sól morska i pieprz ziołowy do smaku
Przygotowanie:
Czosnek obrać i przecisnąć przez praskę, połowę czosnku wymieszać z oliwą, solą i pieprzem. Wlać oliwę do naczynia żaroodpornego, przełożyć do niego ziemniaki starannie obtaczając w płynie. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i piec przez godzinę. Jeśli wierzch za bardzo się zrumieni, przykryć folią aluminiową. Koper i szczypiorek posiekać, ser rozgnieść widelcem, dodać czosnek, zioła i przyprawy do smaku, wymieszać z jogurtem. Wstawić do lodówki na czas pieczenia ziemniaków. Upieczone ziemniaki rozkroić i podawać z gzikiem.
piątek, 6 czerwca 2014
Walizka jako mebel i dekoracja
W naszym korytarzu także wisi - na razie samotna walizka (zdjęcia wkrótce), ale chętnie przygarnęłabym jeszcze jakiś egzemplarz.
czwartek, 5 czerwca 2014
Ptaszkomania
Ogromnie podobają mi się dekoracje z motywem ptasim.
Ptaki w postaci figurek, przestrzennych dekoracji, lamp, obrazów, wzorów na tkaninach...
Tylko żadne tam ptaszki w klatkach, to jakoś nie mój klimat.
Ptaki szare, kolorowe, w pojedynkę i w całych stadach - byle na wolności
Ptaki w postaci figurek, przestrzennych dekoracji, lamp, obrazów, wzorów na tkaninach...
Tylko żadne tam ptaszki w klatkach, to jakoś nie mój klimat.
Ptaki szare, kolorowe, w pojedynkę i w całych stadach - byle na wolności

Ta lampa poniżej urzekła mnie chyba najbardziej!
A tu DIY jak zrobić lamę ze słoika z gniazdem w środku:

Zdecydowanie najwięcej pięknych przedmiotów z ptasim motywem znalazłam na stronie: http://www.notonthehighstreet.com/
wtorek, 3 czerwca 2014
Ciasto do odrywania - jakie tylko chcesz!
Cytrynowe? Pomarańczowe? Cynamonowe? A może połączenie czekolady i pomarańczy?
50 g cukru
2 duże jajka
ok 20 g świeżych drożdży (nie przepadam za suchymi)
szczypta soli
1/3 szklanki mleka
55 g masła
1/4 szklanki wody
2 łyżeczki "zapachu" cytrynowego
55g rozpuszczonego masła
i w zależności od ulubionej wersji:
skórka otarta z 2-3 cytryn
tabliczka czekolady
cynamon
kandyzowana skórka pomarańczowa lub skórka otarta z 2 pomarańczy
Przygotowanie:
Dwie szklanki mąki,cukier, drożdże i sól wymieszać w misce. Mleko z masłem mocno podgrzać, aż masło się rozpuści, zdjąć z kuchni, dodać wodę. Gdy troszkę przestygnie, dolać olejek cytrynowy i dodać do miski z mąką, wymieszać łopatką. Wyrabiać mikserem dodając jajka po jednym. Dodać następne 1/2 szklanki mąki i jeszcze chwilkę wyrabiać, aż ciasto będzie miękkie i gładkie (ale ciągle lepiące). Przełożyć ciasto na stolnicę lub pozostawić w misce (musi być duża) i wyrabiać kilka minut, podsypując ewentualnie pozostałą mąką - ciasto powinno być miękkie i elastyczne jak plastelina i nie kleić się do rąk. Przykryć i zostawić w ciepłym miejscu na 1 godzinę, aż podwoi swoją objętość.
W tym czasie wymieszać cukier ze skórkami w małej miseczce, rozpuścić masło, keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia.
Wyrośnięte ciasto przełożyć na stolnicę, rozwałkować na prostokąt, posmarować masłem, wysypać skórki (lub inne składniki) i równomiernie rozprowadzić. Pokroić na pasy szerokości ok 8 cm, a każdy pas na kwadraty (nie muszą być super równe). Kilka kwadratów położyć jeden na drugim, a następnie włożyć na sztorc do keksówki. Powinno zostać trochę luźnego miejsca po bokach. Przykryć i zostawić do ponownego wyrośnięcia na około 30-45 minut.
Rozgrzać piekarnik do 180ºC, piec około 30 minut, aż ładnie się zrumieni na wierzchu. Przestudzić w formie 15 minut, wyjąć i ewentualnie polukrować.
To ciasto jest absolutnie pyszne. Najlepiej zjadać je jeszcze ciepłe. Nie wiem, czy coś z moim przepisem jest nie tak, ale drugiego dnia robi się już nieco twarde (pewnie za dużo mąki).
Na szczęście rzadko kiedy jest w stanie dotrwać do dnia następnego :)
Na szczęście rzadko kiedy jest w stanie dotrwać do dnia następnego :)
Ciasto do odrywania
Składniki:
350 g mąki pszennej
50 g cukru
2 duże jajka
ok 20 g świeżych drożdży (nie przepadam za suchymi)
szczypta soli
1/3 szklanki mleka
55 g masła
1/4 szklanki wody
2 łyżeczki "zapachu" cytrynowego
"Nadzienie":
1/2 szklanki cukru trzcinowego55g rozpuszczonego masła
i w zależności od ulubionej wersji:
skórka otarta z 2-3 cytryn
tabliczka czekolady
cynamon
kandyzowana skórka pomarańczowa lub skórka otarta z 2 pomarańczy
Przygotowanie:
Dwie szklanki mąki,cukier, drożdże i sól wymieszać w misce. Mleko z masłem mocno podgrzać, aż masło się rozpuści, zdjąć z kuchni, dodać wodę. Gdy troszkę przestygnie, dolać olejek cytrynowy i dodać do miski z mąką, wymieszać łopatką. Wyrabiać mikserem dodając jajka po jednym. Dodać następne 1/2 szklanki mąki i jeszcze chwilkę wyrabiać, aż ciasto będzie miękkie i gładkie (ale ciągle lepiące). Przełożyć ciasto na stolnicę lub pozostawić w misce (musi być duża) i wyrabiać kilka minut, podsypując ewentualnie pozostałą mąką - ciasto powinno być miękkie i elastyczne jak plastelina i nie kleić się do rąk. Przykryć i zostawić w ciepłym miejscu na 1 godzinę, aż podwoi swoją objętość.
W tym czasie wymieszać cukier ze skórkami w małej miseczce, rozpuścić masło, keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia.
Wyrośnięte ciasto przełożyć na stolnicę, rozwałkować na prostokąt, posmarować masłem, wysypać skórki (lub inne składniki) i równomiernie rozprowadzić. Pokroić na pasy szerokości ok 8 cm, a każdy pas na kwadraty (nie muszą być super równe). Kilka kwadratów położyć jeden na drugim, a następnie włożyć na sztorc do keksówki. Powinno zostać trochę luźnego miejsca po bokach. Przykryć i zostawić do ponownego wyrośnięcia na około 30-45 minut.
Rozgrzać piekarnik do 180ºC, piec około 30 minut, aż ładnie się zrumieni na wierzchu. Przestudzić w formie 15 minut, wyjąć i ewentualnie polukrować.
poniedziałek, 2 czerwca 2014
Savon Noir
Dostałam kiedyś od koleżanki do wypróbowania odrobinę czarnego mydła.
Z lekkim dystansem kładłam to "coś" na twarz.
Najpierw po prostu umyłam, innym razem potrzymałam dłużej.
Efekt naprawdę zadziwiający, choć zapach nie do końca jest moim ulubionym.
Nie będę pisać o składzie i cudownych właściwościach.
Stosuję czarne mydło do codziennego mycia, nie tylko twarzy, ale całego ciała.
Świetnie oczyszcza skórę, ma się wrażenie jakby ubyło kilka kg na twarzy.
Jeszcze lepsze efekty przynosi pozostawienie mydła przez kilka minut.
Wypróbowane przeze mnie mydła.
Ceny od 25 zł za 350 g wzwyż.
Z lekkim dystansem kładłam to "coś" na twarz.
Najpierw po prostu umyłam, innym razem potrzymałam dłużej.
Efekt naprawdę zadziwiający, choć zapach nie do końca jest moim ulubionym.
Nie będę pisać o składzie i cudownych właściwościach.
Stosuję czarne mydło do codziennego mycia, nie tylko twarzy, ale całego ciała.
Świetnie oczyszcza skórę, ma się wrażenie jakby ubyło kilka kg na twarzy.
Jeszcze lepsze efekty przynosi pozostawienie mydła przez kilka minut.
Wypróbowane przeze mnie mydła.
Ceny od 25 zł za 350 g wzwyż.
Sakiewki ze szparagami
Nie wiem, czy to do końca sakiewki, ale nie nazwa jest tu istotna, a smak.
Bardzo proste i jednocześnie efektowne danie. Udaje się zawsze.
Moim sposobem na to jest kupienie długich, średniej grubości szparagów, tak by można było odciąć ok 1/3 od końca. Pozbywamy się wtedy twardego łyka, zostać nam powinna łodyga długości ok. 10-12 cm.
Sakiewki ze szparagami
Skałdniki:
• opakowanie gotowego schłodzonego ciasta francuskiego
• pęczek zielonych szparagów - najlepiej ok 16 sztuk
• 8 plastrów szynki szwarcwaldzkiej (lub innej, ważne by była wyrazista w smaku i słona)
• 8 plasterków żółtego sera
• 1 łyżka oliwy z oliwek lub roztrzepane jajko
Sałatka:
• kilka dorodnych liści sałaty lodowej
• pomidor
• nieduży zielony ogórek
• szczypiorek lub czerwona cebulka
• domowy "winegret" - oliwa, musztarda, sok z cytryny, miód, sól i pieprz do smaku
Jak zrobić sakiewki:
Bardzo proste i jednocześnie efektowne danie. Udaje się zawsze.
Moim sposobem na to jest kupienie długich, średniej grubości szparagów, tak by można było odciąć ok 1/3 od końca. Pozbywamy się wtedy twardego łyka, zostać nam powinna łodyga długości ok. 10-12 cm.
Sakiewki ze szparagami
Skałdniki:
• opakowanie gotowego schłodzonego ciasta francuskiego
• pęczek zielonych szparagów - najlepiej ok 16 sztuk
• 8 plastrów szynki szwarcwaldzkiej (lub innej, ważne by była wyrazista w smaku i słona)
• 8 plasterków żółtego sera
• 1 łyżka oliwy z oliwek lub roztrzepane jajko
Sałatka:
• kilka dorodnych liści sałaty lodowej
• pomidor
• nieduży zielony ogórek
• szczypiorek lub czerwona cebulka
• domowy "winegret" - oliwa, musztarda, sok z cytryny, miód, sól i pieprz do smaku
Jak zrobić sakiewki:
- Piekarnik rozgrzać do 200 stopni C.
- Ciasto francuskie należy pokroić na 8 w miarę kwadratowych części.
- Szparagi umyć i odłamać zdrewniałe końce, pozostawiając ok 2/3 długości szparaga. Końce zachować na zupę szparagową z kaszą jaglaną i grzankami :) (przepis wkrótce).
- Bierzemy po dwa szparagi, owijamy je plasterkiem szynki i sera, kładziemy na ciasto francuskie i składamy.
- Ciasto smarujemy oliwą lub roztrzepanym jajkiem, solimy i pieprzymy. Pieczemy ok 14 minut (zdecydowanie grubsze szparagi radzę potrzymać ok 15-16 minut)
- Podawać najlepiej na sałacie.
- Świetne danie na spotkanie z przyjaciółmi :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)